Dziś odbyła się kolejna nuka dzielnie się. Razem z Natankiem byliśmy w "Macro" i robiliśmy zakupy dla sióstr z Karmelu (zakonu). To czas poświęcenia czasu, troski i pieniędzy. A także nauka tego co trzeba kupić - że muszą to być rzeczy dobre, w rozsądnej cenie oraz w ilości dla 18 osób. I tak kupowaliśmy m.in. worek makaronu, sery do smarowania i krojenia, ogórki, pieczarki, jabłka, zgrzewki: mleka, konserw. Natanek także wybrał cappuccino o smaku śmietankowym oraz zgrzekę soku o smaku kaktusowym... Jaka radość towarzyszyła nam przy "kole" (kto raz przekazywał produkty w Karmelu, ten wie o czym piszę) kiedy przkazywaliśmy nasze zakupy i podjęli krótką rozmowę z siostrą futrianką oraz siostrą odpowiedzialną za zakupy. Tą radość noszę w sobie i widzę, że Natanek też jej doświadcza. Także widzę, że uczy się troski za siostry w zakonie, gdy wracając wymyślał wiele trafionych pomysłów co do następnych zakupów.Jesteśmy rodzicami Natanka i Bartusia. Poniżej dzielimy się migawkami codzienności z życia taty i mamy, a także świadectwem uczenia naszych dzieci wiary w Boga. Ta miniatura antologii rodzicielskich wspomnień jest wyborem podyktowanym wydarzeniami „od serca” i tymi gdzie zostaliśmy przez dzieci zaskoczeni. Trudno znaleźć na tym blogu porady rodzicielskie, za to zapraszamy do przeczytania naszych zapisków - dumnego ojca i szczęśliwej mamy. Sebastian i Izabela Nowok
poniedziałek, 20 października 2008
Zakupy i nauka dzielenia się
Dziś odbyła się kolejna nuka dzielnie się. Razem z Natankiem byliśmy w "Macro" i robiliśmy zakupy dla sióstr z Karmelu (zakonu). To czas poświęcenia czasu, troski i pieniędzy. A także nauka tego co trzeba kupić - że muszą to być rzeczy dobre, w rozsądnej cenie oraz w ilości dla 18 osób. I tak kupowaliśmy m.in. worek makaronu, sery do smarowania i krojenia, ogórki, pieczarki, jabłka, zgrzewki: mleka, konserw. Natanek także wybrał cappuccino o smaku śmietankowym oraz zgrzekę soku o smaku kaktusowym... Jaka radość towarzyszyła nam przy "kole" (kto raz przekazywał produkty w Karmelu, ten wie o czym piszę) kiedy przkazywaliśmy nasze zakupy i podjęli krótką rozmowę z siostrą futrianką oraz siostrą odpowiedzialną za zakupy. Tą radość noszę w sobie i widzę, że Natanek też jej doświadcza. Także widzę, że uczy się troski za siostry w zakonie, gdy wracając wymyślał wiele trafionych pomysłów co do następnych zakupów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz