poniedziałek, 20 października 2008

Zakupy i nauka dzielenia się

Dziś odbyła się kolejna nuka dzielnie się. Razem z Natankiem byliśmy w "Macro" i robiliśmy zakupy dla sióstr z Karmelu (zakonu). To czas poświęcenia czasu, troski i pieniędzy. A także nauka tego co trzeba kupić - że muszą to być rzeczy dobre, w rozsądnej cenie oraz w ilości dla 18 osób. I tak kupowaliśmy m.in. worek makaronu, sery do smarowania i krojenia, ogórki, pieczarki, jabłka, zgrzewki: mleka, konserw. Natanek także wybrał cappuccino o smaku śmietankowym oraz zgrzekę soku o smaku kaktusowym... Jaka radość towarzyszyła nam przy "kole" (kto raz przekazywał produkty w Karmelu, ten wie o czym piszę) kiedy przkazywaliśmy nasze zakupy i podjęli krótką rozmowę z siostrą futrianką oraz siostrą odpowiedzialną za zakupy. Tą radość noszę w sobie i widzę, że Natanek też jej doświadcza. Także widzę, że uczy się troski za siostry w zakonie, gdy wracając wymyślał wiele trafionych pomysłów co do następnych zakupów.

Brak komentarzy: