czwartek, 30 grudnia 2010

Wrzesień w Tunezji - na basenie

Długie godziny spędzaliśmy na basenie:
pływanie, skoki i praktykowanie rodzinnego moczenia tyłka.

Skoki i szaleństwa w wodzie nie miały końca



Żeby nie było wątpliwości,
to na czym siedzą chłopaki, to nie są nocniki



Prezentacja ulubionych koszulek
Bartuś - niczym delfinek
No cóż, piłkarzem jest się w każdym zakątku świata
Był też czas na akrobacje w wodzie

Bartuś już zmęczony słońcem






Nataniel podczas aqua robiku

Brak komentarzy: