niedziela, 20 kwietnia 2008

Natanek strażnikiem przyrody

Wróciłem z pracy i usłyszałem historię o Natanku strażniku przyrody. Po zajęciach w przeczkolu Iza z chłopakami poszła na planty. Słońce przygrzewało, chłopaki szaleli w piaskownicy i na

chuśtawkach, a nieopodal kilku chłopców starszych od naszego 6-o latak skakało z drzewa i je niszczyło. Natanek z własnej inicjatywy podbiegł do chłopaków i zwrócił się do nich: - Chłopcy nie możecie nisczyć drzewa, przecież Pan Bóg je stworzył! Chłopki w pierwszej chwili stanęli jak wryci widząc młodszego kolegę, który ich upomina. Wymyślili ripostę, że: - Pan Bóg to stworzył zaiarenko, a nie to drzewo i dalej uskuteczniali swoją zabawę. Poza ujawnieniem się wrażliwości Natakna i troska o przyrodę, a także zdolność do samodzielnej interwencji jest jeszcze jeden pozytyw w tej historii. Po niedługim czasie chłopcy zaprzestali "zabawy" na drzewie i wszystcy razem z Natankiem i Bartkiem potrafili się bez urazy bawić w piaskownicy, chuśtawkach i karuzelach.

Brak komentarzy: