czwartek, 2 września 2010

Foto reportaż: Włochy - Natanek w Rzymie

Godzina 4.00... wyjeżdżamy do Rzymu. Nataniel śpi "na stojąco"
A poniżej "Prima Porta", czyli przedmieścia Rzymu - czekamy na podmiejski pociąg,
żeby dotyrzeć do centrum.
Początek zwiedzania: Schody Hiszpańskie


Tuż obok Schodów Hiszpańskich jest... ambasada hiszpańska. Jak się dokładniej przyjżeć napisom na złotej tablicy (zdjęcie poniżej), to można się doczytać, że to właśnie to miejsce.
W Rzymie Nataniel znalazł chyba jedyne miejsce na świecie, gdzie znajduje się parking dla...psów.
Jedno z wielu miejsc przy których zawartość portfela jest zagrożona
Przy fontannie di trevi - wrzuciliśmy my tu tyle euro, że na pewno tu jeszcze wrócimy.

W Panteonie - ...oj dużo tutaj tych "staroci"

Spotkaliśmy Pinokia - na szczęście Pino miał dłuższy nos od Natanka

Zdjęcie obok - jak złośliwie mówią Włosi - największego tortu na świecie, albo największej maszyny do pisania

W tle starożytny supermarket, a obok historia cesarstwa rzymskiego na kamiennych mapach

A tutaj nieopodal Coloseum - wymarzonego przez Nataniela miejsca docelowego.
Watykan zwiedzaliśmy w towarzystwie miłych panów - nasza prywatna eskorta
W bazylice Piotrowej - za plecami rzeźba Michała Anioła - pieta watykańska

Na placu św. Piotra. Rzym zwiedzaliśmy w upale 40 st.

Nareszcie w autobusie - wracamy do San Mauro a Mare

Fontanna di trevi

Panteon

Brak komentarzy: