No i stało się. Szybiciej niż się spodziewaliśmy. Po trzech tygodniach chodzenia do przeczkola Bartuś jest chory na ospę... I chociaż z posmarowanymi chrostkami wygląda jak muchomorek, to tę niedogodność znosi raczej spokojnie, bez nadmiernego marudzenia, a miejscami nawet z chumorem. Przebywa w domu - jeszcze przez najbliższy tydzień. Widzimy że ten krótki pobyt w przeczkolu pomógł mu się jeszcze bardziej rozgadać. No niestety ominął go dzisiejszy występ z okazji Dnia Babci i Dziadka oraz nie będzie na najbliższym balu karnawałowym, chociaż strój pajacyka ma już przygotowany...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz