piątek, 16 października 2009

Foto reportarz - wakacje (8) rekolekcje w Jaworzu / k. Bielska-Białej

Rekolekcje trwały 10 dni. Iza z dziećmi była tam cały czas, a ja 6-dni (2 weekendy łącznie z piątkiem). Trochę obawialiśmy się że z racji podejmowanej posługi (byliśmy tam jako animatorzy) dzieciaki bez nas będą się nudziły, tym bardziej że byli jedynymi dzieciakami na tych rekolekcjach. Było odwrotnie. Dzieciaki świetnie odnalazły się w tych warunkach, intensywnie zagospodarowywali blisko 50 wujków i cioć.
Natanek bez żadnej namowy postanowił, że dołączy do jednej z grup formacyjnych. Jak postanowił tak zrobił. Fakt, że wtrakcie samych spotkań jego aktywność polegała na przysłuchiwaniu się temu co mówią dorośli - no, ale przecież wiara bierze się z tego co się słyszy.

Z dumą patrzyłem, jak bez instrukcji wciągnął się w niektóre obowiązki grupy: przygotowanie jadalni do posiłków oraz sprzatanie naczyń po posiłku. A kulminacyjnym momentem był obiad, w trakcie którego skończył jejść dosyć szybko i przy wszystki pyta mnie: - Tatusiu mogę wstać od stołu, bo chciałbym już zacząć sprzatać... Duma z takiej publicznej laurki nie mogła pomieścić się w moim wnętrzu.
Podczas mojej nieobecności w trakcie tygodnia, gdy Iza prowadziła zajęcia z dynamiki grupowej (warsztaty psychologiczne) opiekę nad dziećmi podejmował m.in. wujek Rysiu (czyli nasz przyjaciel ks. Ryszard ). W trakcie jego dyżuru do naszego pokoju wszedł Robert z Asią i ówią do księdza:- Księże mamy problem... Na to Nataniel wchodzi w słowo i pyta: - Czy jesteście pewni, że chcecie o tym porozmawiać przy dzieciach? Zresztą cały ten czas był dla nas "studnią", z której dowiedzieliśmysię wiele o naszych dzieciach, które na co dzień nie zauważamy.
Gdy przyjechałem na drugi weekend rekolekcji i poszedłem z chłopakami do parku położonego tuż przy domu rekolekcyjnym zauwazyłem, że wszystkie dzieciaki znają Natanka i Bartka i chętnie się z nimi bawią. Nuda, której się obawialiśmy była im zupełnie obca. No co prawda codzienna masz św. była dla Bartka nazbyt dużym obciążeniem i poduszka przydawała się w tym czasie - co też widać na poniższym zdjęciu.



Brak komentarzy: