wtorek, 20 października 2009

Na niepogodę i na deszcz najlepsza miłość jest

Miłość dzieciaków dalej pięknie kwitnie. Ostatnio da się zauważyć nowy rytuał, tzn. po lekcjach (o ile Nataniel nie zostaje dułżej, na którymś z kółek) idzie(my) odprowadzić Emilkę. W zasadzie dwa kroki dalej, ale jakie to są ważne kroki. Poza tym fajny czas, bo można zamienić kilka zdań z Olą lub p. Waldkiem - rodzicami Emi. Na naszej klasie ten deszczowy spacer naszych dzieciaków fajnie skomentowała Ola (podobno fragment harcerskiej piosenki, ale ja jestem laikiem): "...romans w deszczu takie mokre miłowanie, spacer w deszczu mokrych kropel rachowanie, mokre włosy mokre oczy mokrzy MY...romans w deszczu Ja i Ty... Nasze Dzieciaczki :) "

Brak komentarzy: