piątek, 16 października 2009

Nowe otwarcie

Od zawsze chłopaki się kochają i jednocześnie konkurują z sobą. Ta rywaizacja nigdy nie była przez nas podsycana, a miejscami było wręcz przeciwnie. Miejscami - sytuacyjnie - te między braterskie zmagania były nie do zniesienia (kto pierwszy przy drzwiach, kto pierwszy na fotelu, kto pierwszy przy aucie, kto pierwszy zje obiad, kto pierwszy...). Ostatnio Natanek odpuścił. A dokładnie zrozumiał, że bez sensu jest konkurować z młodszym bratem, któremu póki co jżeli nie da "forów" to prawie za kazdym razem wszystko wygra. Teraz przeniósł "rywalizację" na wyższą półkę, tzn. ustąpię bratu w krytycznym momencie, będę w spornej sytuacji mądrzejszy, a miejscami wręcz widać większą troskę o młodszego brata.

Brak komentarzy: