Raz w roku m.in. na Śląsku organizowana jest „Noc Naukowców” (patrz: http://www.nocnaukowcow.com.pl/). Tym razem był to piątek 25 września. Wybrałem się z Natankiem na wykład na temat: „Jak zrobić dinozaura”. Trzeba przyznać, że dr Andrzej Boczarowski (Uniwersytet Śląski oraz Stowarzyszenie Delta), który jest paleontologiem, geologiem, informatykiem i grafikiem… czaruje słuchaczy podczas swojego wykładu. Bo ten chociaż prowadzony językiem akademickim, to jednak wizualizowany jest prezentacjami z plikami wideo, grafikami 3D, rysunkami, symulacjami – robi wrażenie. Zobaczyliśmy jego naukową kuchnię, jak kości, a czasem z ich resztek mozolnie i powoli odtwarza minione epoki, zaludnionymi przez potwory ukochane przez dzieci – dinozaury. Nie trzeba kina ani kapsuły czasu aby podróżować o miliony lat w czasie. Te prezentacje wykonany z wielkim rozmachem malca wcisnęły w fotel i nie przeszkadzał mu język akademicki, ani późna pora wykład skończył się ok. 22.30. Na koniec usłyszałem: - „Tato było świetnie, tylko… boli mnie już tyłek od siedzenia na krześle” – całość trwała ok. 1,5 h. Jesteśmy rodzicami Natanka i Bartusia. Poniżej dzielimy się migawkami codzienności z życia taty i mamy, a także świadectwem uczenia naszych dzieci wiary w Boga. Ta miniatura antologii rodzicielskich wspomnień jest wyborem podyktowanym wydarzeniami „od serca” i tymi gdzie zostaliśmy przez dzieci zaskoczeni. Trudno znaleźć na tym blogu porady rodzicielskie, za to zapraszamy do przeczytania naszych zapisków - dumnego ojca i szczęśliwej mamy. Sebastian i Izabela Nowok
wtorek, 20 października 2009
Noc Naukowców - Jak zrobić dinozaura?
Raz w roku m.in. na Śląsku organizowana jest „Noc Naukowców” (patrz: http://www.nocnaukowcow.com.pl/). Tym razem był to piątek 25 września. Wybrałem się z Natankiem na wykład na temat: „Jak zrobić dinozaura”. Trzeba przyznać, że dr Andrzej Boczarowski (Uniwersytet Śląski oraz Stowarzyszenie Delta), który jest paleontologiem, geologiem, informatykiem i grafikiem… czaruje słuchaczy podczas swojego wykładu. Bo ten chociaż prowadzony językiem akademickim, to jednak wizualizowany jest prezentacjami z plikami wideo, grafikami 3D, rysunkami, symulacjami – robi wrażenie. Zobaczyliśmy jego naukową kuchnię, jak kości, a czasem z ich resztek mozolnie i powoli odtwarza minione epoki, zaludnionymi przez potwory ukochane przez dzieci – dinozaury. Nie trzeba kina ani kapsuły czasu aby podróżować o miliony lat w czasie. Te prezentacje wykonany z wielkim rozmachem malca wcisnęły w fotel i nie przeszkadzał mu język akademicki, ani późna pora wykład skończył się ok. 22.30. Na koniec usłyszałem: - „Tato było świetnie, tylko… boli mnie już tyłek od siedzenia na krześle” – całość trwała ok. 1,5 h.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Come and visit friends, maybe you are interested in what we publish. You can translate your language to the translator button is in the blog.
http://informaniaticos.blogspot.com
Prześlij komentarz