Jak co miesiąc idziemy razem z NAtankiem do spowiedzi. Samo pójście i spowiedź z krótką modlitwą w kościele, to najważniejszy przy tym sakramencie. Ale z tą spowiedzią to jak z kuchnią chińską. Najpierw są długie przygotowywanie produktów, a samo gotowanie zajmuje niewiele czasu. Podobnie i tutaj. Wpierw jest rachunek sumienia - a to trochę czasu trwa. Nataniel uczy się pisać a u
czymy go żeby do spowiedzi szedł przygotowany. Więc żeby się nie stresować, to w ramach rachunku sumienia Nataniel rysuje komiks, scenki, które mają mu pomóc pamiętać o swoich grzechach. I z taką małą karteczką podchodzi do konfesjonału. Wracaliśmy z ostatniej spowiedzi. I Nataniel przed naszym blokiem - już po spowiedzi - rozpoczął swoją celebrację. Potargał swój komiks, niczym celebryta wrzucił go do kosza na śmieci i powiedział: - "Mam nadzieję, że się już więcej nie spotkamy!" Chwała Panu!
czymy go żeby do spowiedzi szedł przygotowany. Więc żeby się nie stresować, to w ramach rachunku sumienia Nataniel rysuje komiks, scenki, które mają mu pomóc pamiętać o swoich grzechach. I z taką małą karteczką podchodzi do konfesjonału. Wracaliśmy z ostatniej spowiedzi. I Nataniel przed naszym blokiem - już po spowiedzi - rozpoczął swoją celebrację. Potargał swój komiks, niczym celebryta wrzucił go do kosza na śmieci i powiedział: - "Mam nadzieję, że się już więcej nie spotkamy!" Chwała Panu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz